535 931 931

Blog medyczny

Hipertermia – nasze doświadczenia w leczeniu boreliozy

Hipertermia w leczeniu boreliozy – nasze doświadczenie.

Od ponad roku wykorzystujemy w naszym Centrum Medycznym zabiegi hipertermii. W tym czasie zdobyliśmy wiele własnych doświadczeń w zakresie leczenia boreliozy z zastosowaniem hipertermii. Obok antybiotykoterapii włączyliśmy hipertermię do schematu leczenia boreliozy. Dzięki temu zyskała ona status istotnej terapii w naszym Centrum Medycznym.

Urządzenie medyczne do hipertermii

Stosujemy urządzenie medyczne do hipertermii marki Iratherm1000. Jest ono powszechnie uważane za najlepsze urządzenie do hipertermii całego ciała i dlatego powszechnie stosowane przede wszystkich w Europie Zachodniej. Wykorzystuje ono promieniowanie podczerwone, które jest filtrowane wodą. Ta technika pozwala na wprowadzenie energii termicznej do wnętrza ciała i wywołanie u pacjenta stanu naśladującego fizjologiczną gorączkę.

Zabiegi hipertermii

Sposób prowadzenia zabiegu daje pacjentowi duży komfort. Pacjent leży na siatce, która przepuszcza pot a od góry przestrzeń nad urządzeniem jest otwarta.

W czasie zabiegu oprócz mierzenia temperatury ciała (rektalnie, podpachowo i na skórze) monitorowana jest akcja serca, saturacja tlenem i mierzona ilość wypacanych płynów. Daje to maksymalne bezpieczeństwo oraz pozwala na osiągnięcie zaplanowanych przez lekarza parametrów zabiegu. W razie potrzeby pacjent może otrzymać kroplówkę z minerałami, tlen lub leki wyciszające.

Przez cały zabieg pacjent znajduje się pod opieką personelu medycznego. Po skończonym zabiegu przebywa jeszcze przez godzinę w pokoju relaksacyjnym, gdzie otrzymuje płyny i stopniowo powraca do swojej naturalnej temperatury ciała.

Korzyści z zastosowania hipertermii

Dzięki zastosowaniu hipertermii osiągamy wiele różnych korzystnych efektów:

1.       Działanie bezpośrednio zabójcze dla bakterii

Wysoka temperatura sama w sobie jest bezpośrednio zabójcza dla niektórych szczepów bakterii. Istnieją dyskusje na ile hipertermia ekstremalna wykorzystująca ekstremalne podnoszenie temperatury wewnątrz ciała (np. 41°C i powyżej) jest dodatkowo korzystne w leczeniu boreliozy. Od kilku lat przeważa opinia, że zastosowanie hipertermii umiarkowanej (38,5 do 40,5°C) jest wystarczające. Potwierdzają to zarówno praktycy kliniczni w Niemczech jak i producenci urządzeń do hipertermii. Po pierwsze niektóre szczepy boreliozy potrafią przeżyć temperatury 41°C i powyżej. Po drugie ekstremalne temperatury mogą mieć niekorzystny wpływ na układ odpornościowy. W naszej praktyce najczęściej stosujemy temperaturę 39,5 – 41°C.

2.       Pobudzanie układu odpornościowego

Gorączka stymuluje układ odpornościowy. Istnieje liczne dowody badań klinicznych odnośnie poprawy działania układu odpornościowego w temperaturze wyższej niż naturalna temperatura ciała pacjenta. Fizjologiczna gorączka nie jest bowiem oznaką choroby ale efektem sprawnej obrony naszego organizmu przed chorobą. Niektóre osoby z defektami immunologicznymi nie są w stanie reagować na zagrożenie gorączką. Hipertermia naśladując gorączkę jest potężną terapią immunologiczną. Regulowanie odpowiedzi układu odpornościowego jest kluczowe w leczeniu boreliozy.

3.       Poprawa efektywności antybiotyków

Udowodniono na podstawie przeprowadzonych badań klinicznych, że podwyższenie temperatury ciała już o 2°C (czyli z 36,6 do 38,6°C) poprawia efektywność działania antybiotyków np. Ceftriakson działa 16 razy mocniej. Podawanie antybiotyków w czasie gorączki może sprawiać ich znacznie większą skuteczność. W naszych schematach leczenia nie wykorzystujemy hipertermii jako niezależnej terapii, łączymy ją z dożylnymi antybiotykami i innymi wlewami dożylnymi (np. podając wysokie dawki Wit C).

4.       Większe przekrwienie tkanek

Jednym z problemów w leczeniu boreliozy jest to, że niektóre tkanki nie są prawidłowo ukrwione i nie ma tam odpowiedniej penetracji ani białych krwinek ani antybiotyków. Z kolei te niedokrwione tkanki mogą stanowić doskonały rezerwuar borelii, która preferuje warunki półbeztlenowe. Hipertermia na powrót otwiera tkanki i pozwana na całkowite zwalczanie infekcji.

5.       Detoksykacja

Zarówno wspomniane wyżej lepsze przekrwienie oraz duże wypacania poprawia proces detoksykacji. Brak dobrego usuwania toksyn z organizmu jest odpowiedzialny za wiele objawów w przebiegu boreliozy.

6.       Poprawa funkcji mitochondriów

Przewlekły stan zapalny i infekcje wpływają na powstawanie tzn mitochondriopatii. Skutkuje to nie tylko przewlekłym zmęczeniem, ale również zaburzeniem wielu procesów metabolicznych. Energia powstająca w mitochondriach jest potrzebna do funkcjonowania wszystkiego w naszym organizmie. Hipertermia naprawia uszkodzone mitochondria i poprawia ich funkcjonowanie. Skutkuje to lepsza produkcja ATP czyli energii.

Każdy z w/w korzyści z zastosowania hipertermii w leczeniu boreliozy jest wystarczający do włączania jej do schematów leczenia tej choroby. Natomiast połączenie wszystkich korzyści z zastosowania hipertermii powoduje, że staje się ona niezbędnym elementem procesu leczenia boreliozy.

Doświadczenia lekarzy z Niemiec pokazują skuteczność hipertermii jako serii 10 lub więcej zabiegów (najczęściej 1 x w tyg.) Z naszych doświadczeń wynika, że dobre wyniki otrzymujemy już przy serii 4 zabiegów.

Najbardziej namacalny jest pozytywny wpływ na dolegliwości bólowe stawowe, które u części pacjentów mogą szybko ustąpić.

rozwiń

Dieta w endokrynopatiach

Dieta w niedoczynności tarczycy, zespole Hashimoto i zespole policystycznych jajników odgrywa bardzo istotną rolę z uwagi na szereg zmian w metabolizmie jakie niosą ze sobą te choroby. Dostarcza również pacjentom wielu trudności z uwagi na liczne modyfikacje jakie musimy uwzględnić oraz mnóstwo nie koniecznie rzetelnych zaleceń publikowanych na łamach portali internetowych i prasy kolorowej. Czy jeść gluten czy też nie? Może należy wyeliminować nabiał czy też przejść na dietę wegańską? Nie ma jednej receptury odpowiedniej dla każdego pacjenta, można jednak nieco usystematyzować zalecenia dietetyczne uwzględniając rodzaj problemu z jakim się boryka.

DIETA W NIEDOCZYNNOŚCI TARCZYCY ORAZ DIETA W CHOROBIE HASHIMOTO

Niedoczynność tarczycy to nie to samo co zespół Hashimoto. Wiele osób cierpiących z powodu niedoczynności tarczycy i zespołu Hashimoto szuka pomocy u dietetyka głównie z powodu stopniowego przybierania na wadze, które w tych przypadkach się pojawia. Nie zadziała tutaj żadna dieta internetowa – trzeba przestawić się na odżywianie uwzględniające złożone potrzeby pacjenta. Często zapominamy, że chociaż objawy prostej niedoczynności tarczycy są podobne do późniejszego stadium choroby Hashimoto nie można tych pojęć stosować zamiennie. Także leczenie dietetyczne jest w obu przypadkach inne.

Choroba Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, w której nasz własny układ odpornościowy, z nie do końca poznanych przyczyn, zamiast bronić nas przed potencjalnym zagrożeniem ze środowiska, atakuje własny organizm – w powyższym przypadku komórki tarczycy. W tym przypadku warto zastosować dietę bezglutenową gdyż wykazano pozytywny wpływ diety bezglutenowej na wyciszenie nadmiernie pobudzonego układu immunologicznego. Ważne jest natomiast, aby wdrażając tego typu żywienie nie bazować na gotowych produktach bezglutenowych, których dostępność na rynku wzrasta, niestety ich jakość jest zdecydowanie niezadowalająca. Bezglutenowe gotowe pieczywo i ciastka w swym składzie zawierają mnóstwo dodatków, stabilizatorów i cukru, a tym samym nie są zalecane dla pacjenta, którego musimy nieco odchudzić. Warto włączyć do jadłospisu zboża i ziarna bezglutenowe takie jak amarantus, quinoa czy pełnoziarnisty ryż, które będą dostarczały nam witamin i błonnika. Nie ma natomiast przesłanek, aby w tego typu diecie eliminować nabiał, jeśli pacjent dobrze go toleruje i nie cierpi na przykład na nietolerancję cukru mlecznego laktozy.

W niedoczynności tarczycy, w której nie stwierdzamy stanu zapalnego gruczołu tarczowego, a mimo to mamy problem z niedoborem hormonów tarczycy, nie ma podstaw do wdrożenia diety bezglutenowej. Część zaleceń w obu tych jednostkach chorobowych jest jednak podobna ponieważ podobne są też ich skutki. Osoby borykające się z chorobami tarczycy mają większą skłonność do zachorowania na cukrzycę, dlatego komponując dla nich jadłospis trzeba zwrócić szczególną uwagę na rodzaj i ilość węglowodanów w diecie. Musimy nieco ograniczyć ich ilość kosztem chudego białka i dobrej jakości tłuszczu. Unikajmy także niektórych produktów mogących niekorzystnie wpływać na pracę tarczycy, produkcję hormonów lub wchłanianie leków będących suplementami hormonów tarczycy. Powinniśmy zrezygnować ze spożywania orzeszków ziemnych i soi. Szczególnie soja ma bardzo niekorzystny wpływ na pacjentów z niedoczynnością tarczycy na obu podłożach. Nie dość, że posiłek zawierający białko sojowe może uniemożliwić wchłanianie suplementów hormonów tarczycy do 8 godzin, to dodatkowo może pogłębić stan niedoczynności szczególnie w przypadku niedoboru jodu. Kawa powinna być spożywana najwcześniej 2 godziny po przyjęciu dawki leku, ponieważ również może utrudniać jego wchłanianie. Ze względu na konieczność podniesienia podaży białka w diecie, ograniczenie węglowodanów jak i konieczność unikania soi, diety wegańskie nie będą raczej zalecane ze względu na ogromną trudność w stosowaniu tej diety przy wspomnianych ograniczeniach. Bardzo istotne jest, aby nie przesadzić ”w drugą stronę” i nie stosować diet wysokobiałkowych ponieważ będzie miało to niekorzystny skutek dla naszego zdrowia uszkadzając nerki i gwarantując efekt jo-jo w niedługim czasie.

DIETA W PCOS

Zespół policystycznych jajników to złożone, wielopoziomowe schorzenie stawiające wiele wyzwań przed pacjentką oraz dietetykiem. Jedna z kluczowych kwestii to zapewnienie właściwego poziomu węglowodanów w diecie, ponieważ pacjentki z PCOS mają obniżoną tolerancję glukozy i skłonność do oporności na insulinę. Eliminujemy więc tutaj węglowodany proste i spożywamy posiłki węglowodanowe w połączeniu z tłuszczem co spowalnia ich wchłanianie, a tym samym stabilizuje poziom cukru we krwi. Warto włączyć do diety pacjentki z PCOS zalecenia dla diety w niedoczynności tarczycy, gdyż choroby te często występują razem. Kolejnym czynnikiem warunkującym zachorowanie jest podwyższony poziom androgenów, których wpływ możemy starać się łagodzić dietą spożywając dobrej jakości sok z granatu,  a także włączając owoc granatu do codziennej diety, ponieważ ma on działanie przeciwandrogenne. Pomimo wciąż nieznanej przyczyny zachorowania podejrzewa się, że jednym z czynników ją warunkujących może być zanieczyszczanie środowiska, w tym żywności. Pod wątpliwość poddaje się wartość zdrowotną stosowania plastiku w przechowywaniu żywności ze względu na zdolność migracji do niej pewnych związków (BPA, Ftalany) i czynne zaburzanie gospodarki hormonalnej zwierząt i ludzi. Zalecić zatem można rezygnację z produktów puszkowanych szczególnie tych gdzie produkt jest przechowywany w zalewie tłuszczowej np. tuńczyk w oleju, gdyż substancje toksyczne wiążą się szczególnie łatwo z fazą tłuszczową. Wybierajmy więc w miarę możliwości produkty w szklanych opakowaniach i żywność jak najmniej przetworzoną.

Skomponowanie jadłospisu może wydawać się wyzwaniem, ale z pomocą kompetentnego dietetyka możemy wspomóc leczenie farmakologiczne modyfikując swoje żywienie, co na pewno opłaci się w przyszłości.

rozwiń

Dieta w chorobie nowotworowej

W diecie nowotworowej bardzo ważne jest aby wzmacniać nasz organizm. System immunologiczny bardzo pomaga w utrzymaniu równowagi organizmu i rekonwalescencji podczas i po różnego rodzaju terapiach antynowotworowych. Udowodniono również że, posiadamy naturalne czynniki, które wyrzucają komórki nowotworowe z naszego organizmu. Noszą one nazwę Limfocyty Natural Killer (NK)– naturalni zabójcy. Co pomaga w ich wytwarzaniu?  Oczywiście odpowiednie odżywianie. Co to oznacza?

-  po pierwsze trzeba jeść ‘czysto’. Metabolizm człowieka ukształtował się tysiące lat temu i  najlepiej reaguje na  żywność naturalną, nieprzetworzoną. Bez zbędnych ulepszaczy smaku, aromatu czy konsystencji. Szczególnie dotyczy to ziaren – ryżu, kaszy, pieczywa. Ziarno nieoczyszczone posiada w sobie więcej składników mineralnych i witamin

- unikajmy produktów odtłuszczonych. Jedzmy pokarmy w ich naturalnej formie. Nie bójmy się tłuszczu! Odpowiedniej jakości tłuszcz nam nie zaszkodzi. Ważna jest oczywiście ilość. Jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Pomaga wchłonąć się witaminom A, D, E oraz K. Nasz układ hormonalny również nie pracowałby odpowiednio bez Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT). Gdzie możemy znaleźć dobry tłuszczu? W roślinach oleistych, awokado, rybach tłustych czy orzechach. Ważne jest również aby nasza dieta obfitowała codziennie w oleje roślinne nieprzetworzone. Oznacza to, że powinniśmy codziennie spożywać polewając potrawy olejami. Najlepszymi olejami na Polskim rynku są nasze rodzime – olej z pestek dyni, olej lniany, olej z lnianki, olej konopny, olej rzepakowy, olej słonecznikowy. Polewać można warzywa surowe i gotowane, sery twarogowe, dodawać do ziemniaków zamiast śmietany. Trzeba pamiętać aby oleje były w szklanych ciemnych butelkach.

- zwracajmy uwagę na formę pakowania produktów. Plastik nie jest odpowiednik opakowaniem. Bardzo często jego cząsteczki przechodzą do żywności, a nasz organizm nie posiada odpowiednich enzymów do jego metabolizowania. Wtedy zostaje jako trucizna w organizmie. Wybieraj produkty zapakowanie w szkło lub papier.

- Nie przejadamy się! W obecnych czasach społeczeństwo ma tendencje do zjadania nadmiernej ilości pożywienia. Może to wynikać z ogromnej dostępności  i różnorodności jedzenia. Organizm odbiera to jako atak na niego, gdyż musi to odpowiednio strawić i rozlokować po organizmie. W momencie, gdy spożywamy na przykład za dużo białka to podczas wydalania nadmiaru tego składnika, uszkodzeniu mogą ulec nerki. Nadmiar cukru z kolei sprzyja powstawaniu grzybów w układzie pokarmowym oraz może zaburzyć wchłanianie w jelitach. Cukier fermentuje i wytwarza alkohol. Zamiennik cukru to – Stewia roślina, zioło.  Wniosek jest prosty: nasz organizm zamiast walczyć z chorobą, musi walczyć z przejedzeniem.

Witaminy w walce z nowotworem:

- kwas askorbinowy , czyli Witamina C,

- beta-karoten – prowitamina A,

- tokoferol – witamina E,

- wit. D3

Witaminy te działają synergistycznie i niedobór jednej z tych witamin jest skompensowany przez drugą, np. beta-karoten działa kompensacyjnie w stosunku do witaminy E, chroniąc ją przed peroksydacją. Stwierdzono również, że niedostateczna podać tych witamin w surowicy krwi , może przyczyniać się do wyższej umieralności na choroby serca i różne nowotwory. Witamina D odpowiedzialna jest za prawidłowe wchłanianie wapnia. Ważna jest również w podnoszeniu naszej odporności. System immunologiczny potrzebuje makrofagów które wykrywają i niszczą patogeny i komórki nowotworowe.

Najważniejsze elementy diety nowotworowej :

- W diecie powinny się znaleźć głównie warzywa, owoce, ziarna zbóż i roślin strączkowych oraz tylko niewielkie ilości białka zwierzęcego.

- Jeść małe posiłki 5-8 razy dziennie. Zasada naszej pięści ( wielkość jedzenia na talerzu nie powinna przekraczać wielkości naszej pięści)

- Używać olejów z pierwszego tłoczenia, olejów rybich.

- Nie jadać mocno przetworzonych i aromatycznych potraw.

- Pić wodę, ponieważ jest to najlepszy rozpuszczalnik. Nie liczą się herbaty, kawy, soki ponieważ nikt nie myje się w sokach, kawie, czy herbacie. Nasze komórki do prawidłowego funkcjonowania potrzebują czystej wody. Najlepsze są wody z źródeł mineralnych, jeżeli nie można takiej kupić to robimy własny przepis. Do 1 litra wody wrzucamy 1 – 2 kryształków soli morskiej.

- Warto również zwrócić uwagę na suplementację uzależnioną od stadium choroby. Niestety obecna żywność, nawet z dobrych źródeł, nie jest wstanie dostarczyć do organizmu wszystkich witamin i minerałów. W chorobie nowotworowej konieczna jest suplementacja wit. C, wit. D3, Omega, selen i cynk. Inne witaminy i pierwiastki w zależności od niedoborów.

Czynniki antyrakowe zawarte w pożywieniu, które mogą pomóc w terapii antyrakowej:

- sok z granatów – zawieraj mnóstwo przeciwutleniaczy. Hamuje rozwój nowotworów i nie dopuszcza do rozwoju nowych komórek. Przeciwdziała w procesach zapalnych. Spowalnia procesy demencji.

- kurkuma (szafran indyjski)– Oczyszcza wątrobę z złogów i z nadmiaru toksyn. Łagodzi nieżyty żołądka a podczas leczenia chemioterapią błony żołądka są podrażnione, co powoduje złe trawienie. Jest w Indiach stosowana jako środek przeciwbakteryjny i przeciwbiegunkowo. Przyprawiać nią dania tak często, jak się da. Najlepiej się wchłania z tłuszczami i pieprzem.

- zielona herbata – jest bardzo bogata w EGCG, który również skutecznie wspomaga terapię antynowotworową,

- pomidory – bogate źródło likopenu, bogatego przeciwutleniacza. Pamiętajmy jedynie, żeby jeść jedynie sezonowe pomidory.

- probiotyki i prebiotyki – wspomagają nasze jelita , tym samym układ odpornościowy. Podczas chemioterapii i radioterapii konieczne jest stosowanie priobiotyków pitnych codziennie. Ochraniają błony śluzowe przed zniszczeniem. Nie wchodzą w reakcje z żadnym jedzeniem czy lekami. Powinno się pić przed każdym posiłkiem 1 – 2 łyżek priobiotyku rozpuszczonej w ½ szklance wody

- kwercetyna – zawarta głównie w kaparach, lubczyku, kakao.

- czosnek i cebula – silne działanie antyrakowe, można stosować be ograniczeń, jeżeli nie ma przeciwwskazań. Oczywiście nie wolno stosować  w nowotworach ukł. pokarmowego – żołądka, dwunastnicy, wątroby, trzustki, jelit.

Sposób żywienia w różnych okresach leczenia, między terapiami czy po wyleczeniu jest sprawą bardzo indywidualną. Często w trakcie chemioterapii pacjenci mają wymioty, biegunki, zaparcia czy bóle brzucha. Sprawia to że obawiają się jedzenia. Konieczne jest skontaktowanie się z odpowiednim dietetykiem który pomoże w doborze diety odpowiedniej do stanu chorego. Ważne jest aby przeanalizować co jedliśmy do tej pory. Aby w pełni walczyć z chorobą trzeba całkowitej zmiany. Skoro coś sprawiło i przyczyniło się do zachorowania trzeba to zmienić.

 

 

 

rozwiń

Nasz film o hipertermii

Serdecznie zapraszamy do obejrzenia naszego filmu o hipertermii przygotowanego przez Centrum Medyczne Św. Łukasza.

rozwiń

Ugryzł mnie kleszcz – co robić?

W sezonie wakacyjnym wielu ludzi zauważa ugryzienie kleszcza czy rumień wędrujący. Szybkie działanie może zapobiec przewlekłej i ciężkiej chorobie.

Zalecenia ILADS (Międzynarodowego Stowarzyszenia Boreliozy i Chorób Współtowarzyszących):

- Po ugryzieniu kleszcza należy jak najszybciej rozpocząć antybiotykoterapię. Pacjent po ugryzieniu przez kleszcza (nawet bez żadnych objawów) powinien otrzymać antybiotykoterapię

- Pacjent, u którego po ugryzieniu przez kleszcza wystąpi rumień lub objawy grypopodobne (bóle kostno-stawowe, złe samopoczucie, gorączka) powinien powyższe leczenie mieć przedłużone do 6 tygodni.

Prosimy przy przyjmowaniu antybiotyków pamiętać o probiotykach.

Zaczerwienienie, które pojawia się bezpośrednio po ugryzieniu najczęściej nie jest rumieniem tylko odczynem. Rumień wędrujący pojawia się po kilku dniach, a nawet tygodniach od ugryzienia. Czasem rumień nie ma charakterystycznego kształtu i koloru. Rumień może wystąpić w innym miejscu niż ugryzienie.

Jeśli nie możesz uzyskać recepty od swojego lekarza, zapraszamy do Centrum na szybką konsultację, na której otrzymasz receptę na antybiotyk i zaplanujesz badanie kontrolne.

Diagnostyka:

- Możliwe jest wykonane badanie DNA kleszcza. W tym celu zapraszamy do kontaktu z Rejestracją.

- Najwcześniejszym możliwym badaniem boreliozy jest LTT Borelia (czas transformacji limfocytów). Może być wykonane już na drugi dzień po ugryzieniu. Badanie musi być wykonane przed włączeniem antybiotyków. To badanie w Trójmieście jest wykonywane tylko we wtorki i czwartki w godzinach 9-12. Badanie może być również użyte do potwierdzenia wyleczenia i skuteczności antybiotykoterapii, ale dopiero 6 tygodniach po skończonej antybiotykoterapii. To badanie nie musi być wykonywane na czczo. Na specjalne życzenie możemy wykonać badanie ELISpot (podobne do LTT, ale o nieco większej czułości) również poza terminem wtorkowym i czwartkowym. Wiąże się to z większymi kosztami.

- Standardowym badaniem jest oznaczanie przeciwciał metodą Western Blot. Ponieważ świeże przeciwciała w klasie IgM pojawiają się dopiero po 4-6 tygodni sugerujemy wykonanie badania Western Blot Borelia IgM właśnie po tylu tygodniach od ugryzienia. To badanie może być wykonane niezależnie od antybiotyków.

(Nie polecamy badania ELISA – podstawowego badania serologicznego – z powodu jego niskiej, a przez to mylącej czułości.)

rozwiń